Reklama:
Drukuj

Dlaczego parafianie domagają się odwołania proboszcza Lutego? – wywiad z Teresą Paluch

Sławomir Sztaba | . | Odsłony: 7947

Dlaczego parafianie domagają się odwołania proboszcza Lutego? – wywiad z Teresą PaluchKolejne pisma w sprawie odwołania proboszcza parafii św. Katarzyny w Wolbromiu ks. Zbigniewa Lutego zostały wysłane do diecezji sosnowieckiej i archidiecezji częstochowskiej. Ich autorem jest grupa mieszkańców wyraźnie niezadowolonych z sytuacji jaka od ponad roku ma miejsce w wolbromskiej parafii. Jednakże, przynajmniej do tej pory, zdania mieszkańców nie podzielają zwierzchnicy proboszcza Lutego. Powstaje zatem pytanie czy konflikt, który niewątpliwie tli się od dłuższego czasu w tej parafii, rozniecili i podtrzymują proboszcz czy parafianie? Aby poznać stanowisko jednej ze stron przeprowadziliśmy wywiad z wieloletnią chórzystką parafii Teresą Paluch.

 

 

Wiadomości Olkuskie: Dlaczego domagacie się odwołania ks. proboszcza Zbigniewa Lutego?

 

Teresa Paluch: Ponieważ autorytarne rządy proboszcza Lutego zbulwersowały całą parafię. Nie do zaakceptowania dla nas jest brak Rady Parafialnej, bowiem wynika z tego, że ksiądz podejmując decyzje nie liczy się z naszym zdaniem. Poza tym w relacjach z parafianami zachowuje się w sposób niegodny. Dotyczy to również Mszy św. To sprawia, że swoim postępowaniem ludzi dzieli a nie łączy.

 

WO: Co ma Pani na myśli mówiąc, że ks. Luty zachowuje się w sposób niegodny?

 

T.P.: Można by długo wyliczać, choć niedawno minął dopiero rok, od kiedy ks. Luty administruje naszą parafią. Wymienię może najważniejsze zarzuty. Otóż przy różnych okazjach w kancelarii bardzo źle i obraźliwie mówi do parafian o nieżyjącym naszym proboszczu ks. Sapilewskim i o ks. Raszewskim - poprzednim proboszczu, wytykając im brak profesjonalizmu i niegospodarność, co jest niezgodne z prawdą. Ks. Luty wszczyna awantury z wikarymi używając niewybrednych słów, niegodnych kapłana i to w obecności parafian, którzy przyszli do kancelarii załatwiać swoje sprawy. Jeśli petent nie ma pieniędzy, aby zapłacić za wypisane zaświadczenia, jest ono targane przez księdza proboszcza, a parafianin otrzymuje polecenie opuszczenia kancelarii. Przy załatwianiu spraw związanych z pochówkiem, w momencie poinformowania ks. Lutego, że ceremonia będzie obsługiwana przez zakład pogrzebowy niezwiązany z księdzem proboszczem, dochodzi do awantur. Wiele komentarzy wzbudza też przyjmowanie intencji Mszy św., które są przesuwane z indywidualnych na zbiorowe mimo, iż były zamawiane z wyprzedzeniem rocznym, bez uprzedzenia osoby zamawiającej. Poza tym wiele intencji, szczególnie zamawianych przy okazji pogrzebu, nie jest ogłaszana. Nie sposób również nie wspomnieć o podejściu proboszcza do remontu dachu. Niezrozumiałym dla nas jest to, że planując tak poważną inwestycję nie próbuje skorzystać z dotacji unijnych, przeznaczonych na ratowanie zabytków sakralnych. Domyślamy się, że powodem takiego stanu rzeczy jest konieczność skrupulatnego rozliczenia się z takich dofinansowań. Taka postawa proboszcza Lutego sprawia, iż coraz mniej ludzi uczęszcza na Msze św. do naszego kościoła. Nawet śluby i chrzty ludzie często zamawiają w innej parafii, żeby przeżyć te chwile w skupieniu i pięknej oprawie muzycznej, której u nas z winy proboszcza brakuje.

 

WO: Jakie kroki podjęliście w celu odwołania ks. Lutego z funkcji proboszcza parafii św. Katarzyny?

 

T.P. Zebraliśmy 560 podpisów na listach, w których domagamy się odwołania proboszcza Lutego. W związku z tym chcieliśmy się spotkać z biskupem naszej diecezji, aby przedstawić mu sytuację panującą w naszej parafii. Ponadto wysłaliśmy kilka pism do biskupa, w których opisaliśmy zachowanie proboszcza.

 

WO: I jaka była jego reakcja?

 

T.P. Najkrócej mówiąc wymijająca. Niestety nie widać dobrej woli, aby nasz problem rozwiązać.

 

WO: Czy biskup się z Wami spotkał?

 

T.P.: Niestety nie.

 

WO: A czy odpowiedział na Wasze pisma?

 

T.P.: Otrzymaliśmy odpowiedź od Kanclerza Kurii, który zarzucił nam, że w naszym postępowaniu nie ma troski o parafię. Zarzucono nam również brak cywilnej odwagi za to, że podpisaliśmy się pod pismem „Parafianie” a nie imieniem i nazwiskiem. Krótko mówiąc Kanclerz nie podzielił naszego zdania w sprawie zachowań proboszcza Lutego.

 

WO: I co Wy na to?

 

T.P.: Zwróciliśmy się pismem do arcybiskupa.

 

WO: I jaka była odpowiedź?

 

T.P.: Czekamy na nią.

 

WO: W takim razie może wszystko jest w porządku - proboszcz Luty jest dobrym kapłanem i administratorem parafii. Może to w Was tkwi problem, bo z jakiś osobistych powodów jesteście do niego uprzedzeni?

 

T.P.: Gdyby tak było, to do kościoła uczęszczałoby dwa razy więcej ludzi, tak jak to miało miejsce jeszcze przed rokiem. Z naszych obserwacji wynika, że grono osób niezadowolonych wciąż się powiększa.

 

WO: A skąd wiecie, że o połowę mniej osób uczęszcza na msze św.?

 

T.P.: Bo potrafimy liczyć. W dwie niedziele września z grupą parafian przeliczaliśmy uczestników niedzielnych nabożeństw chcąc się zorientować jaką część ludzi reprezentują listy niezadowolonych z rządów ks. proboszcza. Poza tym 7 października tego roku ksiądz Luty w ogłoszeniach parafialnych sam zaznaczył, że to nie jego wina, iż tak mało ludzi uczęszcza na niedzielne Msze św, tym samym potwierdzając nasze zdanie.

 

WO: Czy nie uważa Pani, że skoro hierarchowie nie widzą potrzeby odwołania proboszcza Lutego, oznacza to, iż taki powinien być Kościół Rzymskokatolicki. A jeśli Wy się nie zgadzacie z biskupami, to może powinniście z takiego Kościoła wystąpić? A alternatywa jest - w naszym powiecie prężnie działa Kościół Polskokatolicki.

 

T.P.: Nie zamierzamy zmieniać Kościoła z powodu proboszcza. Zostaliśmy wychowani w wierze rzymskokatolickiej i nic nas nie jest w stanie od niej oderwać. A najlepszym dowodem na to, że nie my stanowimy problem w naszej parafii była bardzo dobra współpraca z poprzednikami obecnego proboszcza. Najbardziej zaskoczeni jesteśmy natomiast tym i zarazem najbardziej nas to boli, że biskup nie chce dostrzec bulwersującego mieszkańców zachowania ks. Lutego. I to jest w tym wszystkim najbardziej zastanawiające.

Komentarze   

 
+2 #151 no i kłopppott 2013-12-31 00:41
Luty w kościele franciszka :lol: dał dzieciakom z zespołu jeden ze swoich samochodów do dyspozycji?nie? a tak się czai na jakiś dobry uczynek :lol:
A na serio życzę wszystkim 2014 bez lutego :-)yt
Cytować
 
 
+2 #150 maciuś xD 2013-01-11 12:09
a poza tym czego wy chcecie od tego probąszcza moim zdaniem dobrze robi
Cytować
 
 
+3 #149 maciuś xD 2013-01-11 12:07
mieliście dobrego proboszcze to go odwołaliście a ten wam dobrze robi :D
Cytować
 
 
+5 #148 gracz wojenny 2013-01-06 14:55
ja piernicze to wszystko chce aby wybuchła III wojna światowa
Cytować
 
 
-3 #147 nowa terenowka 2013-01-06 09:26
Cytuję PiSs:
Cytuję nowa terenówka:
[quote name="mechanik"][quote name="nowa terenowka"]zrobmy sonde!
sprawy biezace wolbromskie....jestes niedoinformowany ;;)

Cinqucento produkowane było od 1991 do 1998. Kłamiesz w każdym zdaniu. Tylko prawda może Wam pomóc

"Fiat 500 – mały samochód miejski produkowany przez firmę FIAT w latach 1957–1975." - 500 z wloskiego to cinquecento - ale nie o to chodzi....chodz ilo o pewien sarkazm...ktos kto ma rodzine, i uczciwie ciezko pracuje czesto nawet tym przyslowiowym cinquecento nie moze jezdzic bo go nie stac - ale nie to co "Ojciec Mateusz' - chyba ze on jednak ma rodzine,??? wtedy rzeczywiscie duze bezpieczne rodzinne auto mu sie przydaje ;) :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Cytować
 
 
+4 #146 parafianin bylejaki 2013-01-05 21:34
Do #144
"... Żal mi Ciebie jako człowieka i bardzo Ci współczuję.
Jak widać dla jednych opłatek to tylko mąka i woda.
Dla mnie opłatek to znak miłości i pojednania. Błogosławiony chleb miłości, który jednoczy rodzinę aby w pełnej zgodzie mogła zasiąść do wieczerzy wigilijnej. Dzielić się opłatkiem, znaczy więc dzielić się miłością, nieść pokój i przebaczenie... ."

"...Wstyd po prostu wstyd.
Idąc Twoim tokiem myślenia może już wkrótce będziemy mogli opłatki kupić w promocji w biedronce lub na stacji benzynowej. Nie wiem w jaki sposób napisać co myślę o Tobie podobnych aby moderacja to puściła...."
Pozwoliłem sobie kilka zdań skopiować. Dzisiaj mamy 05.01.2013 i skończył się pokój, miłość i przebaczenie. Bo gdyby nie ta moderacja... Pomysł z Biedronką przedni, ostatecznie chleb tez tam sprzedają. Stacja benzynowa mniej mi się podoba.
Cytować
 
 
-3 #145 PiSs 2013-01-05 13:05
Cytuję nowa terenówka:
Cytuję mechanik:
Cytuję nowa terenowka:
zrobmy sonde!
Czy Proboszczowi lepiej przystoi:
a) w merolu (stara wersja)
b) w terenowce (nowa wesja)
c) na harleyu (wersja letnia)

zapomnialeś o rowerze...stare wersje nie pochodzą z czasów wolbromskich więc jesteś niedoinformowany.... a nowa terenówka ma ponad 15 lat znawco motoryzacji :))

haha, rower to wersja d:) (wersja oszukac TVN)(tzw na Ojca Mateusza
sori za przeoczenie....
ja jezdze 40 letnim cinquocento to dla mnie 15 letni jest jak nowka....
skad wiesz ze 15 letni.???..
a merol i harley to sprawy biezace wolbromskie....jestes niedoinformowany ;;)

Cinqucento produkowane było od 1991 do 1998. Kłamiesz w każdym zdaniu. Tylko prawda może Wam pomóc
Cytować
 
 
-2 #144 PiSs 2013-01-05 10:58
Do komentarz :)
Dawno się tak nie uśmiałem jak czytając Twój komentarz.
Koszt opłatków :)))))
Nie wiem czy wiesz czym jest opłatek i z czym się on wiąże.
Jeśli nie wiesz to zostałeś mocno skrzywdzony w swoim życiu przez dziadków i rodziców.
Żal mi Ciebie jako człowieka i bardzo Ci współczuję.
Jak widać dla jednych opłatek to tylko mąka i woda.

Dla mnie opłatek to znak miłości i pojednania.Błog osławiony chleb miłości, który jednoczy rodzinę aby w pełnej zgodzie mogła zasiąść do wieczerzy wigilijnej. Dzielić się opłatkiem, znaczy więc dzielić się miłością, nieść pokój i przebaczenie.

Wstyd po prostu wstyd.
Idąc Twoim tokiem myślenia może już wkrótce będziemy mogli opłatki kupić w promocji w biedronce lub na stacji benzynowej. Nie wiem w jaki sposób napisać co myślę o Tobie podobnych aby moderacja to puściła. :) Zdrowia Ci życzę i wszystkiego dobrego. zastanów się czasem co w życiu jest naprawdę ważne.
Cytować
 
 
+5 #143 przesadzacie 2013-01-05 10:55
nie wiem ile kosztuje paliwo i co to za gablota bo mnie to nie obchodzi i nie żyje życiem innych, fakt jest faktem że za opłatki nie dałem nic a wcześniej dawałem choć bywało różnie...a dla mojej sąsiadki to już wiadomo nie ma co gadać...nie rozumiem co się czepiacie czegoś z czego wynika dobro dla takich ludzi jak ja i sąsiadka ??? pozdrawiam z pracy
Cytować
 
 
+3 #142 PiSs 2013-01-05 08:58
:lol: :lol:
Cytować
 
 
+3 #141 CHYTRUSEK 2013-01-05 06:46
Nie daje nie pyskuje
Cytować
 

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja Wiadomości Olkuskich nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze obraźliwe, szkalujące i naruszające ogólnie przyjęte normy współżycia społecznego będą usuwane.

Internauci chcący zamieszczać komentarze pod własnym imieniem i nazwiskiem lub zarejestrować dowolny nick powinni założyć konto. Tym sposobem nikt inny nie będzie mógł posługiwać się Waszym imieniem.

Kod antyspamowy
Odśwież

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Jeśli akceptujesz cookie na tej stronie, kliknij