Oczekuję od starosty konstruktywnej współpracy... - wywiad z burmistrzem Romanem Piaśnikiem Publikujemy wywiad z burmistrzem Miasta i Gminy Olkusz Romanem Piaśnikiem odnoszący się do trudnej współpracy Gminy ze starostą Pawłem Piasnym. Problem dotyczy współfinansowania dróg powiatowych przez Gminę Olkusz oraz języka i sposobu wypowiedzi Pawła Piasnego, który nie przystoi osobie na jego stanowisku.

 

 

Starosta Paweł Piasny na Facebook'u w niewybrednych słowach odniósł się do pism Gminy Olkusz dotyczących partycypacji w kosztach remontów dróg powiatowych w ramach tzw. "powodziówek". Zna Pan ten wpis Pawła Piasnego?

 

Nie posiadam konta na Facebooku, a w swojej pracy preferuję bezpośrednie kontakty z mieszkańcami. O wpisie opublikowanym przez starostę jednak wiem, ponieważ jego treść dotknęła nie tylko mnie, ale również wiele innych osób, więc była szeroko komentowana. Nie pierwszy już raz starosta używa języka i sposobu wypowiedzi, który nie przystoi osobie na jego stanowisku. W sposób wręcz skandaliczny obraża nie tylko mnie, ale również moich współpracowników. Ze strony starosty zabrakło merytoryki, a pojawiały się wyłącznie oszczerstwa. Nie mogę powiedzieć, że przyzwyczaiłem się już do takiego poziomu wypowiedzi starosty, bo nie należy przyzwyczajać się do takich zachowań. Natomiast nie zaskakują mnie już. Zresztą takie prezentowanie sprawy uważam za tym bardziej niesprawiedliwe, ponieważ to Gmina Olkusz systematycznie pomaga Powiatowi Olkuskiemu w finansowaniu jego zadań, a do gminnych inwestycji Powiat się nie dokłada.

 

 

Jak z perspektywy Gminy Olkusz wygląda sytuacja z dotowaniem remontu dróg administrowanych przez Powiat Olkuski?

 

Pod koniec ubiegłego roku starosta chwalił się w lokalnej prasie, że uzyskał dofinansowanie na remonty dróg w ramach tzw. „powodziówek”. Jeżeli wiedział, że będzie potrzebował wsparcia Gminy Olkusz, to właśnie wtedy była okazja, by nas o tym poinformować. Moglibyśmy przeanalizować możliwości finansowe miasta i tak pogodzić wszystkie wydatki, by pomóc w najpilniejszych pracach planowanych przez Powiat. Takiego wniosku ze strony starosty zabrakło, więc konkretnej wiedzy nie miało ani kierownictwo Gminy Olkusz ani radni Rady Miejskiej. Wnioski o dodatkowe pieniądze pojawiły się dopiero teraz – gdy wiele wydatków z budżetu Gminy Olkusz zostało już zrealizowanych lub jest na zaawansowanym etapie realizacji.

 

 

Nie można nic zrobić?

 

Gdybym teraz – we wrześniu – chciał proponować Radzie Miejskiej w Olkuszu zmianę budżetu na ten rok, uwzględniającą dotację dla Powiatu na remonty kolejnych dróg, musiałbym też jasno powiedzieć, skąd wziąć pieniądze na ten cel. Zabrać z innych inwestycji? Których? Szkolnych? Drogowych? Czy może zaciągnąć kredyt? Do tej pory, odkąd objąłem funkcję burmistrza, spłaconych zostało kilkanaście milionów złotych kredytu – bez zaciągania nowych zobowiązań. Z 45,5 mln złotych pozostawionego przez poprzednie władze kredytu, na koniec roku zostanie 27 mln zł. Jest to nadal duża kwota, ale jednocześnie oznacza, że w cztery lata dług Gminy Olkusz, a zatem wszystkich olkuszan, zmniejszy się o 18,5 mln zł. Musimy o tym pamiętać. Szanuję pieniądze publiczne i nie pozwolę na to, żeby starosta dyktował mi, jakie powinienem mieć priorytety.

 

 

Jakby Pan, jako burmistrz Miasta i Gminy Olkusz, podsumował współpracę ze starostą Pawłem Piasnym w mijającej kadencji?

 

Podzieliłbym ją na dwie grupy – pierwsza, mniej medialna, dotycząca codziennych spraw, układa się w miarę poprawnie. Jest też druga sprawa, wynikająca z faktu, że starosta wiele obiecuje, ale nie planuje sposobu realizacji tych obietnic, robi medialny szum. O wielu rzeczach, które nas dotyczą jako Gminy, dowiadujemy się z prasy. Chyba nie taka kolejność jest właściwa...

 

Jakieś przykłady?

 

Tylko z ostatnich miesięcy mogę przytoczyć dwa: wspomniane przebudowy dróg oraz organizację oddziału terenowego Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. W jednym i drugim przypadku starosta zapowiada wielkie przedsięwzięcia, jednak nie planuje sposobu ich realizacji. W przypadku dróg powinien wcześniej pomyśleć o ich finansowaniu. Wiedział już w ubiegłym roku, że będzie potrzebował wsparcia ze strony Gminy, jednak wniosek o nie skierował dopiero w ostatniej chwili, wiedząc, że budżet Gminy Olkusz jest już w całości zaplanowany na inne wydatki. Odpowiedzialny gospodarz o finansowaniu inwestycji myśli wcześniej. Też chciałbym wyremontować w jednym roku wszystkie możliwe drogi i w następnych latach móc zająć się innymi istotnymi sprawami. Budżet jednak nie jest z gumy, dlatego musimy się pilnować, by nie zadłużyć miasta na pokolenia do przodu.

 

Drugi przypadek – MORD. Jest to naprawdę interesująca inicjatywa, której starosta niestety nie konsultował z Gminą Olkusz – większościowym właścicielem terenu, na którym planuje zlokalizować ośrodek, czyli przy szkole na ul. Żeromskiego. Na dodatek mieszkańcy obawiają się o bezpieczeństwo dzieci uczęszczających do Szkoły Podstawowej Nr 10 i Przedszkola Nr 10.

 

Podsumowując wątek współpracy – pewne rzeczy najpierw należy wspólnie przedyskutować, by wypracować najlepsze rozwiązanie. Starosta stosuje inną metodę – ogłasza sukces pomysłu, który jest zaledwie w zalążku, a w przypadku niepowodzenia wskazuje winnych.

 

 

Jakie środki Gmina Olkusz przeznaczyła na inwestycje powiatowe w mijającej kadencji?

 

Przypomnę, że starosta odrzucił propozycję Gminy Olkusz dofinansowania remontu drogi przebiegającej przez Troks i Braciejówkę. Oferowałem pół miliona złotych, których starosta najwyraźniej nie potrzebował. W wielu przypadkach okazuje się również, że remonty dróg powiatowych w większej części finansowane są przez Gminę Olkusz. Od 2015 roku przekazaliśmy na ten cel kwotę ponad 1,2 mln złotych. Niesprawiedliwy jest zatem zarzut o braku współpracy z naszej strony.

 

 

Jakiej współpracy ze starostą - jeśli mieszkańcy przedłużą Panu mandat zaufania - życzyłby Pan sobie w przyszłej kadencji?

 

Przede wszystkim konstruktywnej. Opartej na zrozumieniu dwóch spraw:

Pierwsza - że reprezentujemy dwie różne jednostki samorządu terytorialnego – Gminę Olkusz i Powiat Olkuski. Że decyzje „na styku” powinny być efektem współpracy na partnerskich zasadach.

Druga – że obaj pracujemy na rzecz mieszkańców. Te dwa wątki należy umieć połączyć. Nie można jednak mieszkańcom ciągle obiecywać rzeczy, na których realizację i finansowanie nie ma się planu. Kończy się to niespełnionymi obietnicami lub rosnącym zadłużeniem. W obu przypadkach mieszkańcy mogą czuć się oszukani.

 

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

  Jeśli akceptujesz cookie na tej stronie, kliknij